fot. Piotr Pędziszewski

Poniżej na kilka pytań odpowiada Tata Sztangi- Franciszek Fijałka. Jest to żywy dowód na to, że w naszym klubie mogą trenować wszyscy bez względu na wiek czy wcześniejszy staż w sportach walki :)

Mamy przyjemność rozmawiać prawdopodobnie z najstarszym Berserkerem Franciszkiem Fijałką, Panie Franciszku całkiem nie dawno skończył Pan 58 rok życia, jak Pana samopoczucie?

To prawda 24 lipca skończyłem 58 lat , czuję się dobrze , a czy jestem najstarszym Berserkerem to tego nie wiem.

Wracając do treningów, czy może Pan opowiedzieć jak trafił Pan na treningi brazylijskiego jiu-jitsu oraz MMA i jak długo próbuje Pan swoich sił na macie?

Na treningi trafiłem za sprawą Michała już prawie dwa lata trenuję mma , natomiast ok pół roku trenuję bjj pod okiem Piotra Bagińskiego

Jest Pan starszy częstokroć nawet 3, 4 razy bardziej od chłopaków trenujących na macie,  rozumiem jednak, że dopóki zdrówko pozwoli nie przestanie Pan trenować? Czy uprawiał Pan w przeszłości inne sztuki walki lub sporty?

Owszem za czasów mojej młodości grałem w piłkę nożna, biegałem,  natomiast sporty walki nie były tak popularne jak teraz , i  treningów nie zaprzestanę.

Jak mógłby Pan zachęcić swoich innych rówieśników, aby zaczęli trenować na macie, jakby Pan zachęcił ich do uprawiania właśnie bjj i mma?

To nie takie proste , trzeba przełamać w sobie wiele oporów , niektórzy nie dają sobie z tym rady. Ja też miałem opory , ale to jak się do ciebie odnoszą młodsi i bardziej zaawansowani,  decyduje czy podejmiesz próbę, czy z tego zrezygnujesz . Treningi polecam wszystkim , warto.

Jaka jest Pana ulubiona technika w parterze?

Trudno mówić o czystej technice w parterze , w moim przypadku jest to w sensie ogólnym , ale trochę już potrafię.

Lubi Pan sparować w parterze tudzież boksersko?

Lubię  parter , lubię również stójkę

Jak wiadomo Pana syn Michał jest można powiedzieć śmiało profesjonalnym zawodnikiem MMA, czy Pamięta Pan pierwszą walkę swojego syna, którą Pan oglądał, jakie towarzyszyły  emocje w domu, kiedy tak naprawdę dowiedział się Pan, że Michał trenuje MMA i zamierza walczyć w tej formule walki?

Pamiętam, emocje są zawsze wielkie, przecież to jest mój syn, ale zawsze mam nadzieję , że będzie walczył z głową bo to jest w tym wszystkim najważniejsze. W sumie nie pamiętam w jakich okolicznościach dowiedziałem się o jego startach w mma, chyba było to KSW we Wrocławiu , które wygrał.

Michał jest ambitnym zawodnikiem i przeżywa swoje porażki, w jaki sposób staracie się wesprzeć wtedy syna?

Na pewno nie staramy się wytykać mu błędów czy czegoś podobnego. Walki w mma są pewnego rodzaju loterią , liczy się to co się ma w głowie . Michał jest inteligentnym zawodnikiem i cały czas się rozwija, to jego pasja i nie przeszkadzamy mu w tym.

Czy śledzi Pan polską scenę MMA? Jeśli tak to czyje walki oczywiście oprócz Michała lubi Pan oglądać?

Tak oglądam wiele walk na polskich ringach , ale również oglądam walki zagraniczne.Jest wielu naszych zawodników , których walki mi się podobają ,ale pozwolisz, że nazwisk nie będę wymieniał.

Czy Pańscy rówieśnicy mają pojęcie o MMA, wiedzą na czym ten sport polega, czy musi Pan tłumaczyć im reguły? Dlaczego w Polsce wielu ludzi uważa tą dyscyplinę za zwykłe bójki, Polacy aż tak lubią stereotypy?

Moi rówieśnicy mają małe pojęcie o mma , często właśnie uważają to za ” twardogłowie”, nie będę tu tłumaczył , że jest stereotyp , bo wszystko można popsuć . Niewłaściwa osoba jako sędzia ringowy popsuje najlepszą walkę , wymaga to dużego wyważenia, a mma to sztuka i o tym należy pamiętać.

W Pana opinii za kilka, kilkanaście lat MMA ma szanse stać się w Polsce dyscypliną sportów walki numer jeden?

Tak zdecydowanie , jak powiedziałem mma to sztuka. I wbrew pozorom mniej brutalna od innych dyscyplin sportowych , jak boks czy K-1.