Franek Fijałka- prawdopodobnie najstarszy Berserker :)
- sobota 20 Sierpień 2011
- Opublikowane w Michał Fijałka
- Przez Masilana
- Skomentuj
fot. Piotr Pędziszewski
Poniżej na kilka pytań odpowiada Tata Sztangi- Franciszek Fijałka. Jest to żywy dowód na to, że w naszym klubie mogą trenować wszyscy bez względu na wiek czy wcześniejszy staż w sportach walki
Mamy przyjemność rozmawiać prawdopodobnie z najstarszym Berserkerem Franciszkiem Fijałką, Panie Franciszku całkiem nie dawno skończył Pan 58 rok życia, jak Pana samopoczucie?
To prawda 24 lipca skończyłem 58 lat , czuję się dobrze , a czy jestem najstarszym Berserkerem to tego nie wiem.
Wracając do treningów, czy może Pan opowiedzieć jak trafił Pan na treningi brazylijskiego jiu-jitsu oraz MMA i jak długo próbuje Pan swoich sił na macie?
Na treningi trafiłem za sprawą Michała już prawie dwa lata trenuję mma , natomiast ok pół roku trenuję bjj pod okiem Piotra Bagińskiego
Jest Pan starszy częstokroć nawet 3, 4 razy bardziej od chłopaków trenujących na macie, rozumiem jednak, że dopóki zdrówko pozwoli nie przestanie Pan trenować? Czy uprawiał Pan w przeszłości inne sztuki walki lub sporty?
Owszem za czasów mojej młodości grałem w piłkę nożna, biegałem, natomiast sporty walki nie były tak popularne jak teraz , i treningów nie zaprzestanę.
Jak mógłby Pan zachęcić swoich innych rówieśników, aby zaczęli trenować na macie, jakby Pan zachęcił ich do uprawiania właśnie bjj i mma?
To nie takie proste , trzeba przełamać w sobie wiele oporów , niektórzy nie dają sobie z tym rady. Ja też miałem opory , ale to jak się do ciebie odnoszą młodsi i bardziej zaawansowani, decyduje czy podejmiesz próbę, czy z tego zrezygnujesz . Treningi polecam wszystkim , warto.
Jaka jest Pana ulubiona technika w parterze?
Trudno mówić o czystej technice w parterze , w moim przypadku jest to w sensie ogólnym , ale trochę już potrafię.
Lubi Pan sparować w parterze tudzież boksersko?
Lubię parter , lubię również stójkę
Jak wiadomo Pana syn Michał jest można powiedzieć śmiało profesjonalnym zawodnikiem MMA, czy Pamięta Pan pierwszą walkę swojego syna, którą Pan oglądał, jakie towarzyszyły emocje w domu, kiedy tak naprawdę dowiedział się Pan, że Michał trenuje MMA i zamierza walczyć w tej formule walki?
Pamiętam, emocje są zawsze wielkie, przecież to jest mój syn, ale zawsze mam nadzieję , że będzie walczył z głową bo to jest w tym wszystkim najważniejsze. W sumie nie pamiętam w jakich okolicznościach dowiedziałem się o jego startach w mma, chyba było to KSW we Wrocławiu , które wygrał.
Michał jest ambitnym zawodnikiem i przeżywa swoje porażki, w jaki sposób staracie się wesprzeć wtedy syna?
Na pewno nie staramy się wytykać mu błędów czy czegoś podobnego. Walki w mma są pewnego rodzaju loterią , liczy się to co się ma w głowie . Michał jest inteligentnym zawodnikiem i cały czas się rozwija, to jego pasja i nie przeszkadzamy mu w tym.
Czy śledzi Pan polską scenę MMA? Jeśli tak to czyje walki oczywiście oprócz Michała lubi Pan oglądać?
Tak oglądam wiele walk na polskich ringach , ale również oglądam walki zagraniczne.Jest wielu naszych zawodników , których walki mi się podobają ,ale pozwolisz, że nazwisk nie będę wymieniał.
Czy Pańscy rówieśnicy mają pojęcie o MMA, wiedzą na czym ten sport polega, czy musi Pan tłumaczyć im reguły? Dlaczego w Polsce wielu ludzi uważa tą dyscyplinę za zwykłe bójki, Polacy aż tak lubią stereotypy?
Moi rówieśnicy mają małe pojęcie o mma , często właśnie uważają to za ” twardogłowie”, nie będę tu tłumaczył , że jest stereotyp , bo wszystko można popsuć . Niewłaściwa osoba jako sędzia ringowy popsuje najlepszą walkę , wymaga to dużego wyważenia, a mma to sztuka i o tym należy pamiętać.
W Pana opinii za kilka, kilkanaście lat MMA ma szanse stać się w Polsce dyscypliną sportów walki numer jeden?
Tak zdecydowanie , jak powiedziałem mma to sztuka. I wbrew pozorom mniej brutalna od innych dyscyplin sportowych , jak boks czy K-1.











Fajnie mieć takiego tatę
Szacun!
Pozdrawiam i życzę zdrowia, żeby nie przeszkadzało na treningach;).
naprawdę słowa uznania dla Pana
dowód na to, że każdy może i nie ma co się opieprzać, czy szukać wymówek
BRAWO WUJEK!!!!!!!!
DUMA MNIE ROZSADZA ZE MAM TAKIEGO BRATA. BRAWO BRACISZKU!!!!
Wszyscy jesteśmy z Was dumni…walki oglądamy…choć mnie jako babie z trudnością przychodzi patrzeć na posiniaczoną twarz Michała.Pozdrawiamy Was serdecznie i życzymy dalszego zacięcia w treningach i w dążeniu do wyznaczonego celu.
Trenowanie z Którymkolwiek z Rodziny Fijałka to naprawdę wspaniała możliwość rozwoju i oceny swojej kondycji…Pozdrawiam
Ej wiecie gdzie mozna kupic naszywki berserker’ s?
U trenera bagiego
Aha dzięki Ale jak go nie znam i jestem z Choszczna
no to spytaj się trenera swojego
ale moje trenera nie ma i długo nie będzie, Jeśli kto moze zalatwic mi to prosze pisac na moj emial emporio_armani7@wp.pl. Z gory dzieki pozdrawiam;)